ABOUT

Darek: Chris, dlaczego zakładasz radio?

 

Chris: To nie mój pomysł. Tylko Twój. Ja chciałem żebyś zaistniał na platformie niezależnej. Nie wolno zaprzepaścić tego, czego dokonałeś,

bo jest to mega profesjonalne. Świetnie się słucha Twoich audycji i nie powinny tak po prostu zejść z anteny po opuszczeniu przez Ciebie radia internetowego, z którym współpracowałeś. Pomyślałem, że stworzenie niezależnego medium, które można kreować jak się chce, nie tylko wzbogaci twoje audycje, ale pozwoli ci się jeszcze bardziej rozwinąć.

A ja, przez to że stworzę to medium, mogę sam nauczyć się zupełnie nowych rzeczy w materii radiowej. Jest taka teoria, że jeśli rozwijasz się  cały czas tylko w tej samej dziedzinie, to reszta twojego mózgu jakby obumiera. Nie tworzą się w nim nowe połączenia. Boję się starości i nie chcę się zestarzeć. A dla mnie zestarzenie wiąże się z mózgiem,

nie z ciałem. Chcę mieć sprawny mózg, chcę go trenować i ćwiczyć,

a świetnym polem do tego jest poznawanie nowych rzeczy.

 

Darek: To dobre. Dotarliśmy do sedna na koniec tej wypowiedzi. Tak naprawdę to radio jest po to, żebyśmy byli długowieczni. Ale ok, niemniej jednak jakaś  projekcja w twoim... jakaś wizja tego radia powstała. Czy mógłbyś opowiedzieć jak je sobie wyobrażasz jako inwestor i współtwórca?

 

Chris: Nie wyobrażam sobie i to jest najfajniejsze. Bo ja nie chcę niczego zakładać z góry. Chcę żeby to naturalnie ewoluowało, żeby proces rozrastania się ekipy radiowej, audycji powstających na naszej platformie radiowej był procesem zupełnie naturalnym, a nie z góry zaplanowanym. Życie najlepiej się rozwija kiedy jest niekontrolowane. Kiedy się go nie kontroluje to jakby natura sama sobie daje radę i to,

co ma przetrwać, przetrwa.

 

Darek: Bardzo mi się ta koncepcja podoba, bo ona jest mi bardzo bliska.  Powiedz mi wobec tego jakie są twoje doświadczenia radiowe jako słuchacza? Jakie znaczenie miało radio w twoim życiu i czy w ogóle miało jakieś znaczenie?

Chris: Pamiętam taką sytuację - w bardzo młodym wieku byłem zafascynowany  tym co robił mój brat, a on pasjonował się elektroniką. Naśladowałem go i jednym z pierwszych urządzeń, które zbudowałem było radio. W dużym pudełku od zapałek - były kiedyś sprzedawane takie duże zapałki. I tam zmieściłem całą elektronikę, którą sam skonstruowałem na podstawie schematów, które dał mi mój brat. Miałem wtedy taką dużą węglową słuchawkę - jedną. Nie zbudowałem  radia stereofonicznego tylko radio mono odbierające Pierwszy Program Polskiego Radia. I pamiętam, że jak tylko to skonstruowałem, była osiemnasta, było ciemno więc to musiało być jakoś w zimie, wyszedłem

z tym radiem, włączyłem je i chodziłem po osiedlu słuchając go przez chyba trzy godziny. Byłem zachwycony, że w ogóle coś słyszałem przez urządzenie, które sam skonstruowałem. Nie pamiętam jakie tam były audycje, bo samo to, że udało mi się zbudować, całkowicie mnie pochłaniało. Potem dopiero słuchałem ulubionych audycji radiowych. Najczęściej był to radiowy teatr. Uwielbiałem słuchać radiowego teatru. Film coś narzuca swoim obrazem. Natomiast same dialogi odgrywane

w radiu, gdzie nie ma obrazu, tylko dźwięk. Daje ogromne pole dla wyobraźni.

 

Darek: To co mówiłeś a propos konstruowania radia właściwie zupełnie zmienia  optykę tej twojej aktywności. To sprawia że w jakimś sensie twoja - takie odnoszę wrażenie - chęć stworzenia stacji radiowej jest gdzieś

w tobie głęboko zakorzeniona i związana z fascynacją techniką w ogóle.

 

Chris: Można tak technicznie do tego podejść. Radio to urządzenie, które łatwo zbudować i cieszyć się, że działa. Ale kiedy odkryje się co w tym radiu słychać, to staje się ważniejsze niż bezduszne urządzenie... albo inaczej. Urządzenie zaczyna mieć duszę tych ludzi, którzy przemawiają przez radio.

… wszystko łączy się ze wszystkim …

logo htmecoradio
Chris

Chris: Darku, co jest twoim głównym zainteresowaniem życiowym?

 

Darek: W ogóle nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Musiałbym to ująć tak, że... uwielbiam wszelką przestrzeń, która daje możliwość bycia kreatywnym. I czy to jest teatr, czy to jest muzyka, radio czy film, cokolwiek, chodzi o to, że daje mi możliwość, by jakoś swoją kreatywność wyrażać. Czasem na poziomie wartym zainteresowania,

a czasem na poziomie zupełnie amatorskim, bo się na tym nie znam.

Ale piszę, robię audycje, robię teatr i muzykę - na tyle na ile potrafię -

i dziesiątki innych rzeczy dlatego, że wszelka taka działalność - już nazwijmy to jakoś w uproszczeniu: artystyczna - jest czymś, co mnie szalenie pociąga. Radio od zawsze kochałem, bo na radiu się wychowałem, bo radio było związane z muzyką i wyobraźnią.

W czasie kiedy przechodziłem jakieś tam etapy kryzysu zawodowego

i poszukiwałem dla siebie miejsca, to zadałem sobie takie pytanie, które myślę powinien sobie zadać każdy, kto ma problem z wykonywaniem swojej pracy, czyli na przykład jej nienawidzi. I takie pytanie powinno brzmieć: co ja mam ciekawego do zaoferowania innym ludziom? To jest podstawowa rzecz. Co ja mogę dać innym ludziom? Bo to jest właśnie to, czym powinienem się w życiu zawodowym zajmować. Zadałem sobie takie pytanie i w oczywisty sposób przyszła mi do głowy myśl, że ja uwielbiam dzielić się muzyką i opowiadać o niej. To jest coś, czym zatruwałem życie wszystkim moim znajomym jak do mnie przychodzili,  puszczając im różne płyty i gadając o nich, zwracając ich uwagę na to, co jest w tej muzyce fajnego. No i pomyślałem sobie, dlaczego miałbym nie robić tego w formie  radiowej?

 

Chris: Co takiego wartościowego jest w opowiadaniu o muzyce?

 

Darek: No i tu w jakiś sposób dochodzimy do pytania, które zadałeś wcześniej. Dlatego, że dla mnie audycja radiowa to jest nieomalże jak teatr. Każda audycja ma swoją dynamikę. Jest skonstruowana w określony sposób. Wyreżyserowana. Słowo łączone z muzyką. Muzyka jest ułożona w określonej kolejności. Audycja się wznosi i opada, ma momenty bardziej dynamiczne i bardziej wyciszone. Jest jak historia, którą opowiada się nie tylko słowami, ale całą długością audycji. Kończy się muzyka, przechodzimy w słowo, a przecież w radiu operuje się głosem w sposób aktorski, prawda? Dla mnie jest to bardzo ważne i bardzo cenię ludzi mówiących w radiu, nie chce powiedzieć spikerów radiowych, raczej jak to się współcześnie mówi DJ-ów, którzy potrafią stworzyć swoim głosem pewną atmosferę. Dla których nie tylko ważne jest to, co mówią, ale i jak mówią...

 

Chris: Jak Piotr Kaczkowski?

 

Darek: Na przykład. Jak dobierają słowa. Jak to wszystko otaczają takim fajnym sosem nastroju, specyficznego klimatu i to jest teatr, no to jest po prostu teatr i tego się właściwie uczyłem przez długie lata. Powoli, stopniowo jakby przełamywałem swoje wewnętrzne opory. Nabywałem technicznych umiejętności operowania głosem.

 

Chris: Czyli rozumiem, że twoje audycje radiowe są niemalże spektaklem? Nie jest to tylko news czy program edukacyjny.

 

Darek: Coś pomiędzy. Edukacją, a spektaklem. Tak. To jest taka miękka edukacja. Jakby bawiąc uczy, ucząc bawi. Chociaż ja nienawidzę tego hasła, ale ono tu pasuje. Na miękko dotykamy emocji, ale dotykamy też czyjegoś intelektu i czyjejś wiedzy. Bo staram się też skupiać na takich faktach, które są ciekawe. Historie  artystów są niezwykle ciekawe. Czasem z takiego życia artysty, które gdzieś tam w pigułce udaje mi się odnaleźć i zacytować, można by zrobić niezły film.

 

Chris: Kto powinien ciebie słuchać? Jak sobie wyobrażasz swoich słuchaczy? 

 

Darek: No i tu jest pewien dylemat. Z jednej strony z takiego marketingowego punktu widzenia mówi się, że jeśli masz jakiś produkt, to powinieneś wiedzieć do kogo ten produkt jest skierowany. Jaki jest target. Ale z drugiej strony, tak zwanej działalności artystycznej, myślenie czy wyobrażanie sobie odbiorcy jest samobójstwem idei. To jest po prostu obcięcie jaj i artyści absolutnie nigdy nie powinni się zastanawiać nad tym dla kogo robią to, co robią, bo wtedy nie zrobią nic. W naszym radiu, ponieważ to nie jest ani stricte działalność artystyczna, ani stricte działalność biznesowa, jest to dylemat. Z jednej strony mam świadomość tego, że słuchacze są bardzo ważni, bo bez nich właściwie radio nie ma sensu, ale z drugiej strony chcę mieć poczucie wolności

i nie chcę robić programów dla kogoś konkretnie.

Gdybym miał jednak jakoś ująć to w słowa, chciałbym, żeby to było radio dla ludzi o otwartych umysłach, dla ludzi nowoczesnych, lubiących myśleć, pozbawionych uprzedzeń i świadomych rzeczywistości. Ewentualnie dla ludzi, którzy chcą się takimi stać.

Darek
  1. en

HTM eco RADIO © 2020

We are licensed by  PRS for music
We are licensed by Phonographic Performance Limited